8 tygodni? 4 miesiące? A może pół roku? Kiedy rozpocząć szkolenie do wystaw? Kiedy jest najlepszy ku temu moment? No i od czego właściwie zacząć? Od pozycji wystawowej, biegania po kole, czy zaglądania w zęby? Nic z tych rzeczy Kochana! Na początek weź na tapetę dużo ważniejsze rzeczy. I dobrze Ci radzę, zabierz się za nie jak najprędzej!
Dobra relacja psa z opiekunem
Uwierz mi, nie ma piękniejszego widoku na wystawie niż zgrany duet, który tworzą handler i jego pies. Z boku wygląda to niczym przepiękny taniec, w którym partnerzy bezgranicznie sobie ufają, w mgnieniu oka się porozumiewają i czerpią z tego prawdziwą radość.
I wiesz co, nawet teraz, pisząc ten tekst, uśmiecham się na wspomnienie kery blue teriera, który razem ze swoją handlerką szturmem zdobył tytuł Best in Show. To było prawie 30 lat temu na międzynarodówce w Warszawie! A ja dalej pamiętam ten moment. Takie zrobili tam show. Pamiętam cudowne duety z konkurencji finałowych Westmistera, topowe czarne teriery i ich handlerów… No dobra, wystarczy! Bo mam takich wspomnień naprawdę dużo.
Jeśli chcesz stworzyć taki fantastyczny duet, zacznij od zbudowania dobrej relacji z psem. To fundament sukcesu szkolenia psa do wystaw. I nie, nie wystarczy, że będziesz wychodzić z nim na spacer i dawać mu jeść. Na dobrą relację psa z człowiekiem składa się duuużo więcej.
Poczucie bezpieczeństwa w relacji
Czytelna komunikacja i wzajemne zrozumienie to ważne elementy poczucia bezpieczeństwa psa w relacji z człowiekiem. Dlatego od samego początku ucz psa, co oznaczają Twoje określone słowa, gesty i postawa ciała. Ale pamiętaj! Komunikacja działa w 2 strony. Obserwuj psa, uczy się jego psiej komunikacji i odpowiednio na nią reaguj.
Pokaż psu, jakie zasady obowiązują w Twoim domu i Waszej relacji – co psu wolno i jakiego typu zachowania nagradzasz. A czego nie akceptujesz i nie pochwalasz. Bądź w tym konsekwentna. Przewidywalność jest bardzo ważna dla psiego poczucia bezpieczeństwa.
A skoro o powtarzalności mowa, zbuduj psu schemat dnia – stałe godziny karmienia, spacerów, zabaw i odpoczynku. Pies czuje się bezpiecznie, kiedy wie, czego i kiedy może się spodziewać.
Podążanie i bycie blisko
Podążanie za opiekunem jest u szczeniąt naturalne. Dlatego to idealny moment, żeby wzmacniać tę umiejętność poprzez proste i bardzo lubiane przez psy ćwiczenia z oferowania podążania.
Kolejna ważna cegiełka do przyszłego szkolenia pod kątem wystaw, to oswojenia psa z przebywania blisko opiekuna, nachylaniem się opiekuna nad psem i dotykiem psa przez opiekuna.
Fajnie sprawdzają się w tym celu takie ćwiczenia jak.:
- podążanie za ręką z nagrodą,
- wchodzenie między nogi opiekuna (a kuku),
- slalom między nogami,
- wchodzenie łapkami na opiekuna,
- dotykanie nosem dłoni.
Dzięki tym prostym ćwiczeniom w formie zabawy pokażesz psu, że bycie blisko Ciebie jest nie tylko bezpiecznie, ale przede wszystkim jest fajne.
Wspólne aktywności
Motywacja psa do współpracy z człowiekiem to podstawa w szkoleniu do wystaw. A pierwszym krokiem do jej zbudowania jest pokazanie psu, że możecie robić razem bardzo fajne rzeczy. Takie jak:
- wspólne zabawy (sprawdź, co Twój pies lubi),
- zajefajne spacery,
- milusie pieszczoty i masaże
- i pierwsze mini treningi.
Nauka koncentracji i komunikacji w treningu
Jeśli nauczysz szczeniaka znaczenia:
- sygnału na początek i koniec sesji treningowej,
- hasła kończącego dane zachowanie,
- pochwały i nagrody,
w czasie Waszych pierwszych mini sesji treningowych to będziesz znowu kilka kroków do przodu, zaczynając szkolenie do wystaw.
Dobra relacja psa ze światem
Już sam pobyt psa w wystawie to dla niego nie lada wyzwanie. To kilka godzin w obcym i bardzo trudnym dla psa środowisku. Zewsząd otacza go tłum obcych ludzi i psów. Do tego cała masa niespodziewanych hałasów, nowych zapachów i dziwnych przedmiotów. Atmosfera na wystawie jest aż gęsta od emocji zgromadzonych wokół niego ludzi i psów. A przecież pies ma nie tylko dźwignąć emocjonalnie pobyt na wystawie. Pies ma na Twój sygnał przełączyć się w tryb show i zachwycić swoim występem w ringu sędziego i zebraną publiczność.
Jeśli chcesz, żeby Twój pies zrobił show na wystawie, musisz go do tego zadania solidnie przygotować. Kluczem jest zbudowanie pewnego siebie i ciekawego świata psa. W tym celu zadbaj o dobrą relację Twojego psa ze światem.
Socjalizacja i habituacja
Najprościej mówiąc, chodzi o zapoznawanie psa z otaczającym go światem i naukę radzenia sobie w różnego typu sytuacjach. Chodzi m.in. o oswojenie szczeniaka z obcymi:
- dźwiękami,
- nawierzchniami,
- przedmiotami,
- miejscami,
- osobami,
- czy psami.
Jeśli szukasz inspiracji, zerknij na program Złotej 12. Margaret Hughes. Ale pamiętaj, nie przesadź! Ważniejsza jest jakość doświadczeń niż ich ilość. I nigdy przenigdy nie zapominaj, że z każdym psem należy pracować indywidualnie i dostosowywać program ćwiczeń do jego potrzeb. Chcesz wiedzieć, jak ja to robię?
Najpierw tworzę checklistę potencjalnych wyzwań (dźwięków, obiektów, miejsc i sytuacji) z uwzględnieniem tego wszystkiego, co dla psa wystawowego musi być normą (np. czesanie, kąpanie, jazda autem). A potem sprawdzam, z którymi z tych rzeczy pies ma się ok., a z którymi rzeczywiście ma problem. Dzięki temu układając plan pracy, wiem, na jakie obszary położyć większy nacisk. Rozkładam sobie pracę w czasie i konsekwentnie działam. Co jakiś czas monitoruje postępy szczeniaka i modyfikuję plan adekwatnie do potrzeb.
Działaj i nie trać cennego czasu
Szczeniaki są niczym gąbki, które chłoną wszystko błyskawicznie. Najczęściej nie mają jeszcze utrwalonych negatywnych schematów zachowań, które trzeba im „odkręcać”. Wielu rzeczy jeszcze nie znają, więc tylko od Ciebie zależy, jaką historię doświadczeń im zbudujesz. Ze starszymi psami natomiast wszystko jest dużo bardziej skomplikowane i praca trwa z reguły o wiele dłużej.
No i jest jeszcze jedna zasadnicza kwestia. Żeby odnieść sukces w szkoleniu psa do wystaw, musi być na to szkolenie przestrzeń. A uwierz mi, to wcale nie jest takie oczywiste.
Wielokrotnie zdarzało mi się, że nie mogłam się skupić na szkoleniu z handlingu, bo na przeszkodzie temu stał np.:
- konflikt na linii opiekun – pies,
- brak motywacji psa do pracy z opiekunem,
- brak zaufania psa do opiekuna,
- totalny chaos w komunikacji na linii opiekun – pies,
- reakcje psa nieadekwatne do sytuacji (wycofanie, reaktywność).
I z doświadczenia wiem, że takie sytuacje są dla opiekunów mega frustrujące. Bo z jednej strony oni rwą się do wystaw i najchętniej chcieliby poznać konkretną datę, kiedy wreszcie będą mogli na jakąś pojechać. A z drugiej strony ja im tłumaczę, że to nie kwestia kilku najbliższych tygodni, a wielu miesięcy intensywnej pracy. Bo zanim zabierzemy się za szkolenie do wystaw, trzeba przepracować dużo grubsze tematy.
W takich sytuacjach zawsze wraca do mnie ta sama refleksja: „Szkoda, że nie zabrali się za pracę z psem dużo wcześniej”.
Ok., wiesz już, co tworzy fundament sukcesu szkolenia do wystaw. A zatem nie trać czasu. Działaj! A jeśli potrzebujesz wsparcia doświadczonego trenera, daj znać. Chętnie Ci pomogę.