Szukasz zajęć z handlingu, ale tak prawdę mówiąc, to sama do końca nie wiesz jakich? Zajęcia indywidualne, czy grupowe? A może pójść z duchem czasu i zdecydować się na on-line? I wiesz co, to normalne. Ja też kiedyś miałam ten dylemat. Dziś natomiast znam perspektywę zarówno kursanta, jak i trenera. Daj mi 10 minut, a podpowiem Ci, jaki typ zajęć wybrać, żeby naprawdę skorzystać, a nie bez sensu przepalić kasę.

Indywidualne zajęcia z handlingu

Nie będę ukrywać, że to moja ulubiona forma zajęć zarówno gdy jestem w roli kursanta, jak i trenera. Już Ci tłumaczę dlaczego.

Zajęcia na próbę

Nie znasz trenera. Nie wiesz: 

  • jaką ma energię, 
  • jak prowadzi zajęcia 
  • i jakie metody pracy z psem Ci zaproponuje. 

Idziesz na 1 zajęcia, zamiast płacić za cały pakiet i po godzinie już wiesz. Tak, to jest mój człowiek i mój vibe albo wręcz przeciwnie – idę szukać kogoś innego.

Może się też okazać, że Ty jesteś zachwycona trenerem, ale Twój pies już niekoniecznie. I nie mówię tu o jakiś personalnych preferencjach. To akurat normalne, że psy nie kochają obcych. Bardziej chodzi mi o metody szkolenia. Jeśli po kilku zajęciach zauważysz, że Twój pies, zamiast radośnie pędzić na trening, myśli tylko jak się z niego ewakuować. Albo ostentacyjnie Ci pokazuje, że cały ten trening ma po prostu w d… To nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś po prostu zmieniła trenera. 

To samo w sytuacji, gdy ćwiczysz z psem, czas mija, a efektu nie ma. Jeśli trener nie potrafi Ci uzasadnić w przekonujący sposób „dlaczego” i nie ma Ci nic więcej do zaproponowania poza sloganem „Proszę ćwiczyć dalej…”, ponownie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby poszukać innego trenera.

Elastyczny dobór daty, godziny i miejsca zajęć

Masz intensywny tryb życia, ruchomy czas pracy albo po prostu dużo Ci się w życiu dzieje i nie możesz ze 100% pewnością zabukować terminu w kalendarzu na kolejne tygodnie zajęć? Wówczas indywidualne zajęcia z handlingu są idealne dla Ciebie. W tej formule bez problemu dogadasz z trenerem datę, godzinę i miejsce zajęć tak, żeby Ci pasowało.

Masz też możliwość przełożenia terminu zajęć, gdyby coś nieprzewidzianego Ci wypadło – Twoja choroba, niedyspozycja psa lub awaria auta. I dzięki temu nie tracisz ani kasy, ani zajęć.

Może się też okazać, że miejsce szkolenia nie jest odpowiednie dla Twojego psa i warto je zmienić, żeby osiągnąć lepsze efekty. Fajnie jest mieć taką możliwość i móc z niej skorzystać. Ja sama kilka razy zaproponwałam swoim kursantom, żeby np. zacząć od treningów w sali, gdy poziom rozproszeń na placu przytłaczał psa. Innym razem odwrotnie szliśmy na dwór, żeby powoli zwiększać psu poziom rozproszeń lub oswajać psa z pracą w nowych miejscach, lub jakimś konkretnym miejscu, bo szykowaliśmy psa do wystawy w plenerze, a innym razem w hali.

Zajęcia dostosowane do potrzeb Twoich i Twojego psa

Indywidualne zajęcia z handlingu w przeciwieństwie do kursów grupowych nie mają z góry ustalonego programu. Program zajęć dopiero powstaje w oparciu o indywidualne potrzeby kursanta. Niektórzy przychodzą podszkolić się przed konkretną wystawą. Inni chcą przepracować bardzo konkretne zagadnienia (np. naukę pozycji wystawowej). A jeszcze inni chcą nauczyć się handlingu od podstaw, mając 100% uwagi trenera dla siebie.

Kolejną zaletą tego typu zajęć jest tempo dostosowane do Ciebie i Twojego psa. Czasami zdarza się, że pies potrzebuje więcej czasu, żeby ogarnąć jakieś ćwiczenie, a czasem wręcz odwrotnie pies świetnie daje radę, ale jego opiekun już niekoniecznie. Na indywidualnych zajęciach z handlingu jest przestrzeń na to, żeby nad każdym elementem pracować dokładnie tyle, ile potrzeba.

Zdarzało mi się też, że pies:

  • w ogóle nie chciał współpracować,
  • nie był gotowy na jakieś konkretne ćwiczenie,
  • albo trzeba było szukać jakiejś innej, bardziej skutecznej dla niego metody

i musiałam szybko kombinować, żeby na bieżąco zmieniać plan treningu. Na grupowych zajęciach z handlingu nie ma takiej opcji, bo nie ma na to ani czasu, ani przestrzeni.

Przestrzeń na relację z trenerem

Indywidualne zajęcia z handlingu pozwalają zbudować bardzo fajną relację z trenerem, co z kolei bezpośrednio przekłada się na atmosferę treningu. Nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że dobra energia na linii kursant – trener to podstawa udanej współpracy.

Zajęcia 1:1 pozwalają trenerowi lepiej poznać Ciebie i Twojego psa – Waszą relację, wzajemną komunikację, a także Wasze mocne i słabe strony. Dzięki temu krok po kroku pokaże Ci, co od czego zależy i jak to się potem przekłada na życie i trening z psem.

Najbardziej efektywna forma nauki

Nie wiem, czy wiesz, że pies najszybciej się uczy, gdy w początkowej fazie ograniczymy mu wszelkiego rodzaju rozproszenia. Widok obcych psów i ludzi sprawia, że pies po prostu wolniej łączy kropki. Znam też psy, które będąc w grupie, w ogóle nie były w stanie skupić się na pracy z opiekunem, bo ich uwagę w 100% pochłaniało środowisko.

Dlatego ja zawsze uczyłam swoje psy handlingu w formule 1:1, a na zajęciach grupowych już tylko sprawdzałam, na ile pies potrafi pokazać w stawce to, czego się już nauczył.

Grupowe zajęcia z handlingu

To na pewno must have przed jazdą na wystawę. Poza tym tego typu zajęcia też mają swoje plusy, o ile wybierzesz szkolenie z fajną formułą.

Trening w rozproszeniach

Po pierwsze grupowe zajęcia z handlingu pozwalają oswoić psa z pracą w ringu. Uwielbiam robić treningi wystawowe, na których ćwiczymy sekwencję wystawową i prezentację psa przed sędzią. To fantastyczna próba sił zarówno dla opiekuna w roli handlera, jak i jego psa. To taki moment zderzenia wyobrażenia z rzeczywistością, który albo daje impuls do dalszej pracy albo pokazuje, że „MAMY TO!”

Natomiast jeśli chodzi o grupowy kurs handlingu, na którym, zarówno Ty, jak i Twój pies, dopiero uczysz się wszystkiego od 0, dużo zależy od formuły zajęć i samego trenera. 

Na pewno im więcej uczestników, tym mniej masz kontaktu z trenerem. I niestety nie raz uczestniczyłam w zajęciach, podczas których przez większość czasu byłam pozostawiona sama sobie, bo trenera widziałam jedynie w przelocie. Czy coś z nich wyniosłam? Prawdę mówiąc, nie wiele.

A jeśli jeszcze dochodzi do tego mała powierzchnia placu lub sali, to chaos na zajęciach masz gwarantowany. I niestety takie zajęcia też widywałam. Zajęcia, na których w ogóle nie było przestrzeni na naukę, za to nie zdziwiłabym się, gdyby któryś z psów wyszedł z traumą.

Dlatego wybieraj zajęcia kameralne – grupy max 4-5 psów, bo przy tej ilości masz jeszcze szansę na realny feedback od trenera. Od 6 psów w górę zaczyna się masówka, z której jedynie Ci najbardziej ogarnięci kursanci coś wyniosą.  

Z góry narzucone tempo

Grupowe kursy handlingu mają z góry ustalone terminy zajęć i program. Tempo jest dosyć intensywne, więc kilka razy w tygodniu musisz znaleźć czas na pracę z psem, żeby nadążać. Na jednych ten system działa świetnie, bo mają motywację do pracy. Ale niektórych to totalnie przerasta i albo rezygnują z zajęć, albo sobie w którymś momencie odpuszczają. Pytanie, jak to zadziała na Ciebie?

Tańsza opcja szkolenia

Zajęcia grupowe z handlingu są na pewno tańsze od zajęć indywidualnych. I tu nie ma co gadać. Dlatego, jeśli masz psa, który nie ma problemu z obecnością obcych sobie psów i ludzi, stosunkowo szybko adaptuje się w nowych miejscach, a ponadto masz opanowane podstawy pracy z psem, to być może będzie to dla Ciebie lepsza opcja.

Zajęcia on-line z handlingu

Ja bardzo cenię sobie tę formułę, ale musisz wiedzieć, że ona nie jest dla każdego. No, bo zobacz…

Przerabiasz, kiedy chcesz

Ale czy aby na pewno? Największą zmorą kursów on-line jest to, że wiele osób je kupuje, ale potem ich nie przerabia. Jedni czekają na odpowiedni moment, który nie wiedzieć czemu, nigdy nie nadchodzi. A jeszcze inni rezygnują w trakcie. Tu nikt Cię nie przypilnuje i nie zmotywuje do działania.

Dlatego kursy on-line są dobre dla osób, które nie mają problemów z samodyscypliną. Ja ich nie mam, a jak jest z tym u Ciebie? Bądź ze sobą szczera, bo inaczej wywalisz kasę w błoto!

Nieograniczony dostęp do trenerów i szkoleń

Świat on-line otwiera Ci dostęp do szkoleń i trenerów nieosiągalnych z racji miejsca Twojego zamieszkania. Bez dwóch zdań zaoszczędzisz przy tym sporo kasy i czasu, bo odpada Ci dojazd. 

Ja dzięki on-linom uczę się nie tylko od specjalistów z różnych stron Polski, ale też od fachowców z Kanady, czy Stanów. I rzeczywiście sporo mi te szkolenia dają.

Brak feedbacku od trenera

Bardzo często spotkam na swoich zajęciach osoby, które uczyły się z filmów na YouTubie. Efekt? Czasem naprawdę fajny, ale dużo częściej okazuje się, że ich pies nie zachowuje się tak samo, jak ten pies na filmach z YT. A w najlepszym razie zachowuje się PRAWIE tak samo.

No i wtedy wkraczam ja i… rzeźbimy w szczegółach. Bo „prawie” w treningu z psami robi kolosalną różnicę. I bardzo wielu moich kursantów dostrzega to dopiero po moim feedbacku i jasnym wytłumaczeniu, co z czego wynika – że ich pozycja ręki ma znaczenie, że moment wydania nagrody jest kluczowy, że koordynacja ciała im szwankuje i cała masa innych detali, których osoba początkująca ma prawo nie zauważyć. I bardzo często po takich zajęciach słyszę, że YouTube Youtube-em, a nauka pod okiem trenera to 2 różne rzeczy. I że bardzo dużo wynieśli z naszych wspólnych zajęć.

I to jest właśnie aspekt, na który chcę Cię uczulić. Uważam, że zajęcia on-line są dobre dla osób, które: 

  • mają już opanowane podstawy pracy z psem,
  • umieją uważnie obejrzeć film nagrany przez trenera, a potem odwzorować go w pracy z psem,
  • umieją samodzielnie przeanalizować swój trening, wyłapać ewentualne błędy i wprowadzić korekty,
  • zdają sobie sprawę, że każdy etap ćwiczenia trzeba solidnie przepracować, żeby pies faktycznie się czegoś nauczył, a nie przerabiać kurs wybiórczo i np. przeskoczyć od razu 3 lekcje dalej. 

Jeśli tego nie potrafisz, odpuść sobie, póki co kursy on-line, chyba że znalazłaś taki ze wsparciem trenera.

Możesz się przejechać

I last but not least uważaj, co kupujesz, bo możesz się przejechać. Zdarzyło mi się np. kupić kurs, na którym trener tłumaczył, jak nauczyć psa danego zachowania, a potem nijak nie potrafił tego sam pokazać z psem. Innym razem pies robił zupełnie co innego, niż trener zapowiadał. No i wtedy masz taki mind fuck. Czy to, czego naucza, wcale tak nie działa? Czy on po prostu nie umie tego pokazać? 

Innym razem zdarzyło mi się, że mój pies za boga nie chciał wykonać jakiegoś ćwiczenia, a w kursie zabrakło podpowiedzi, co wtedy.

Dlatego, zanim wydasz kasę na kurs on-line, zrób solidny reaserch rynku. Sprawdź: 

  • jakie kompetencje ma dany trener, 
  • w jaki sposób przekazuje wiedzę i czy Ci ta forma pasuje,
  • i koniecznie obejrzyj kilka jego filmów z treningów z psami. 

Bo być może dzięki temu nie przepalisz kasy.

Jakie zajęcia z handlingu są najlepsze?

Które z nich powinnaś wybrać? Szczerze? Nie mam pojęcia, bo Cię nie znam. Nie wiem, jaka jesteś? Co lubisz? Co potrafisz? Do czego dążysz? Nie znam też Twojego psa. Dlatego na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sama w oparciu o wskazówki zawarte w moim poście.

Jeśli jednak z jakiegoś powodu dalej masz wątpliwości, odezwij się do mnie. Pomogę Ci wybrać.